close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej
  • AKTUALNOŚCI

  • 9 grudnia 2014

    Ponad 4 tysiące Wietnamczyków skończyło studia w Polsce. Kraj nad Wisłą nazywają swoją drugą ojczyzną – kochają go i cieszą się każdym kontaktem z językiem polskim i Polakami. W Wietnamie wspierają i promują Polskę.

    Była połowa lat 50. ubiegłego wieku. Wietnam walczył o niepodległość. Polska, podobnie jak inne kraje Bloku Wschodniego, zaangażowała się w pomoc Wietnamowi. Stypendia były jednym z jej elementów. Poza korzyścią dla Wietnamu, program stypendialny sprawiał, że w naszym kraju zakochało się tysiące młodych Wietnamczyków.

     

    Aby dostać się do Polski przyszli studenci musieli najpierw jednak pokonać długą drogę koleją. Podróż trwała ponad 2 tygodnie, wiodła przez Chiny i ówczesny Związek Radziecki. W latach 1968-1970 w Chinach trwała „rewolucja kulturalna”, dlatego ze względów bezpieczeństwa studenci byli transportowani drogą morską do Władywostoku, a dopiero stamtąd przez całą Rosję do Polski.

     

     

    Po przyjeździe nad Wisłę stypendyści musieli przejść kurs nauki języka polskiego w specjalnie powołanym do kształcenia obcokrajowców centrum językowym na początku w Łodzi w 1965 otwarto podobne ośrodki także w Krakowie i Wrocławiu. Dopiero po zdaniu egzaminu z języka mogli podjąć studia. W tamtym czasie w Polsce prowadzono studia praktycznie wyłącznie w języku polskim.

     

     

    Pierwszym Polakiem, z którym miałem styczność był nasz nauczyciel języka polskiego. Jego łagodność i cierpliwość zrobiły na mnie duże wrażenie. Do dziś utrzymujemy kontakt pisząc do siebie kartki na święta wspomina Ho Chi Hung, jeden z absolwentów Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i wiceprezes Stowarzyszenia Przyjaźni Wietnamsko-Polskiej.

     

     

    Studia w Europie przeznaczone były tylko dla 500 najzdolniejszych uczniów z kraju.

     

     

    Dla młodych Wietnamczyków wyjazd do Europy był dużym wyzwaniem. Obcy język, obca kultura oraz duża odległość do domu nie ułatwiały aklimatyzacji. Tym niemniej większość szybko się zaadaptowała do nowej rzeczywistości. Szybko również pokochali Polskę. Duże znaczenie miało wcześniejsze przygotowanie do wyjazdu – w szkole młodzież uczyła się wiersza „Polsko siostro moja”, napisanego przez znanego poetę To Huu, przez co nasz kraj był rozpoznawalny przez każdego Wietnamczyka.

     

     

    Po zakończonych studiach, gdy wracali do kraju nie zapominali o Polsce. Starali się utrzymywać kontakty i gdy tylko pojawiała się okazja odwiedzać swoją – jak to określają - drugą ojczyznę. W 1982 r. założyli także stowarzyszenie, zrzeszające absolwentów Polskich uczelni. Obecnie liczy ono kilkuset członków aktywnie działających w 6 oddziałach w całym kraju. Absolwentami polskich uczelni było m.in. 2 ministrów i 10 wiceministrów oraz obecny mer Hanoi. Niedawno jeden z roczników świętował okrągłą rocznicę 45-lecia wyjazdu na studia do Polski – w ten sposób przypominają jak ważnym wydarzeniem w ich życiach był pobyt w Polsce.

     

     

    Studiujący w Polsce Wietnamczycy są doskonałymi ambasadorami Polski. Ich pozytywne nastawienie tworzy świetny wizerunek Polski w oczach Wietnamczyków.

     

     

    Za całe ich wsparcie i pomoc Polsce, serdecznie dziękujemy!

    15367025723_dfe169c05d_h
    15800637169_87845cb823_k
    15800913347_9203388fee_h
    15800923347_11046d92b6_k
    15960877286_9c9e8b37af_o
    15985998142_08bd86cda0_k
    Attachment-5C07504C-493B-4C4D-919B-B181594C0920
    15367023693_0442337e22_o

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: